RUNO – milioner z ulicy.

ACH CO TO BYŁ ZA POST!!! Post roku, na którym mały biały piesek w typie maltańczyka, lub westa prosi o kubraczek, bo przebywa w hotelowym kojcu…. Były głosy oburzenia, że fundacja trzyma psy na zimnie, uwielbienia, że go uratowaliśmy, deklaracje wszelkiej pomocy, decyzje o natychmiastowej adopcji, 500 udostępnień i podobna ilość komentarzy. Oczywiście wszystko na drugi dzień ucichło, a RUNO pojechał na tymczas do jedynej osoby, która zaproponowała odpowiedzialną pomoc.  Do fundacji  został zabrany bezpośrednio z bezdomności, która trwała dobre dwa lata, jak się udało ustalić. Nie było łatwo go wpakować do auta, bo był bardzo nieufny i pokazywał ząbki.  Ostrzyżony i umieszczony w domu tymczasowym okazał się psem ideałem , a nade wszystko urodzonym kanapowcem! Zachowuje też czystość, chodzi na smyczy, nie kłóci się z innymi psami, toleruje koty. Jest już gotowy do adopcji, ale dom adopcyjny musi wziąć pod uwagę jego dramatyczną przeszłość i wykazać się cierpliwą miłością. Dać temu pieskowi wszystko, czego potrzebuje, a czego los go pozbawił – ciepło, spokój, szacunek. To ostatnie jest najważniejsze w przypadku adopcji każdego psa, a SZCZEGÓLNIE psa wyglądającego jak słodka zabaweczka. Tak więc RUNO czeka na poważne oferty. Waży ok 8 -9 kg, ma ok 3-4 lata, przebywa w Mińsku Mazowieckim.

Dlatego dobrze się zastanów, co Tobą kieruje zanim wyślesz sms o treści RUNO na numer 504 918176